Piłkarska migRacja

Bardzo gorącym tematem w ostatnim czasie jest problem imigrantów. Każdy zdeterminowany człowiek, którego los w dużej mierze zależny jest od niego samego, dąży do podniesienia swoich warunków socjalnych – o ile oczywiście nie zadowalają go te, którymi dysponuje. I tutaj na jednej szali można postawić zarówno Polaków wybierających kierunek na zachód, jak i Syryjczyków szukających lepszej przyszłości w Europie. Abstrahując od tematów politycznych (mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał się zajmować ów tematyką) przejdziemy krótką ścieżką do sportu.

Kilka miesięcy temu na portalu sportowymagazyn.pl opublikowałem tekst o … wiekowych migrantach 🙂 Zapraszam do lektury.

—————————————————————————————————

Droga

Piłka nożna to sport wdzięczny i okrutny zarazem. Ci, którym udało się osiągnąć sukces, doskonale wiedzą jak kręta i wyboista była ich droga na sam szczyt. Dokładnie tak, jak w życiu.

Żeby zaistnieć, trzeba mieć trochę szczęścia i samozaparcia. Talent, zakładając, że coś takiego w ogóle istnieje (może to raczej predyspozycje?) jest pomocnym komponentem naszego rozwoju, ale jego też trzeba umieć wykorzystać. Ilu z waszych znajomych w szkole podstawowej zapowiadało się na wielkich gwiazdorów, a dzisiaj w piłkę gra jedynie na konsoli? Nikt mi również nie powie, że zawodnik występujący chociażby na poziomie trzeciej ligi polskiej jest spełniony i zadowolony z tego co osiągnął i w jakim miejscu się obecnie znajduje.

Cel każdego piłkarza powinien być jeden. A właściwie dwa – Mistrzostwo Świata oraz Puchar Ligi Mistrzów. Tyle tylko, że to praktycznie niewykonalne. Przynajmniej dla 99% kopaczy na świecie. No właśnie. I teraz przychodzi czas, aby zadać sobie jedno kluczowe pytanie – Jak do tego dojść? Co należy w swoim życiu zmienić, aby pojawiła się chociaż iskierka nadziei na sukces?

Puchar

Z pomocą przychodzą nam południowi sąsiedzi z … Afryki. Nie jakieś niemieckie szkoły futbolu, radzieckie dragi czy amerykańskie technologie naukowe, a prości i sympatyczni mieszkańcy Czarnego Lądu. Kontynent, który dopiero stara się dogonić najbogatsze regiony świata, w aspekcie polityczno-społecznym pozostaje jednak zacofany. Wzorce czerpie m.in. z Europy, podpatrując, jak życie wygląda właśnie u nas. Trzeba jednak pamiętać, że sami radzą sobie również całkiem dobrze. Najlepiej opisuje ich stare porzekadło mówiące, że „jeżeli nie można przeszkody przeskoczyć, to trzeba ją po prostu obejść”. Oto cała filozofia. No dobra, ale o co właściwie chodzi?

Nie zastanawiało was nigdy dlaczego reprezentanci afrykańskich nacji nigdy nie awansowali chociażby do półfinału Mistrzostw Świata, a ich młodzieżówki leją cały świat aż miło? Przytoczę wam kilka faktów:

Fakt nr 1 – Młodzieżowa reprezentacja Gambii do lat 17 dwukrotnie zdobywała mistrzostwo swojego kontynentu. Seniorska drużyna, nigdy nie otarła się nawet o mundial. W rankingu FIFA zajmuje 143 miejsce.

Fakt nr 2 – Reprezentacja U-17 Nigerii to sześciokrotny finalista i trzykrotny triumfator imprez mistrzowskich. Gorsi od nich są nawet Brazylijczycy, którzy co prawda wygrywali tyle samo razy, ale w wielkim finale występowali rzadziej. Również młodzi piłkarze Ghany radzą sobie nad wyraz dobrze. Zdobywali medale aż pięć razy.

Fakt nr 3 – Sukcesy nie idą w parze z rozwojem biologicznym. W czternastu rozegranych turniejach do lat 17, drużyny z Afryki aż dziewięciokrotnie grały w wielkim finale. W zmaganiach U-20, na osiemnaście imprez, w finale były tylko pięć razy.

Fakt nr 4 – Przed mistrzostwami U-17 rozgrywanymi w 2009 roku, zapowiedziano obowiązkowe kontrole wieku kostnego zawodników. W tym celu piłkarze mieli poddać się rezonansowi magnetycznemu nadgarstków. Badanie to według różnych źródeł, jest wiarygodne w 90% do 99% przypadków. Nigeryjczycy niezwłocznie wykluczyli z kadry 15 graczy, a reprezentacja Gambii, która parę miesięcy wcześniej zdobyła mistrzostwo Afryki, wykreśliła z protokołów aż 11.

Fakt nr 5 – Analizy z mistrzostw U-17 z lat 2003, 2005 i 2007 wykazały, że aż 35% piłkarzy podawało nieprawdziwe informacje na temat swojego wieku.

Zdążyliście już pewnie się domyśleć do czego zmierzam. Wiadomo. Niczym dziwnym nie jest fałszowanie wieku zawodników z Afryki. Ale chwila. Przecież wyniki młodzieżówek to jeszcze żaden dowód. To prawda. W dorosłym futbolu dużo bardziej liczy się przygotowanie taktyczne, które np. w Europie z wiadomych względów stoi na wyższym poziomie. Ale to również słabe usprawiedliwienie dla wyżej wymienionych argumentów dotyczących braku sukcesów seniorskich reprezentacji. Kilka kolejnych faktów powinno rozwiać wasze wątpliwości:

Fakt nr 6 – 2009r. Niger pokonuje Zimbabwe 1:0. Po szybkiej analizie wychodzi na jaw, że piłkarz zwycięskiego zespołu miał nie 17, a 22 lata.

Fakt nr 7 – Na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu w 1988 roku, trzech graczy Nigerii skłamało w kwestii metryki urodzenia. Drużyna została zdyskwalifikowana na dwa lata.

Fakt nr 8 – W 2003 roku minister sportu w Kenii rozwiązał drużynę U-17. Wyszło bowiem na jaw, że dwóch zawodników sfałszowało swój wiek.

Fakt nr 9 – odkryto, że w turnieju do lat 15 rozgrywanym we Francji w 1998 roku, w drużynie RPA występował student trzeciego roku inżynierii. Kapitanem zespołu był 24 letni mężczyzna. Oficjalne dokumenty zatwierdzone przez lokalnego lekarza informowały, że piłkarz zaczął uczęszczać do szkoły w wieku dwóch lat.

Dzieci

Te wszystkie argumenty nie tyle informują nas o przypadkach fałszowania metryk urodzenia przez czarnoskórych piłkarzy, ile utwierdzają w przekonaniu, że na ogół ludzie z Afryki są w stanie zrobić bardzo dużo aby zapewnić sobie lepszy byt. Wiadomo, że młodszy zawodnik jest więcej wart na rynku, więc z automatu ma lepszy start w Europie. Co za tym idzie? Oczywiście większe szanse na godne życie. Z jednej strony takich działań nie powinniśmy popierać, ale po głębszym zastanowieniu i przeanalizowaniu sytuacji trudno im się dziwić. Całą sprawę najlepiej opisują słowa Jay Jay Okochy który twierdzi że – afrykańscy futboliści czują potrzebę oszukiwania, ponieważ w dzieciństwie nie posiadają takich perspektyw jak Europejczycy.

Dodatkowym motywem skłaniającym do oszustw, jest gwarancja sukcesu i prostota działań biurokratycznych. – W Nigerii możesz wejść do każdego urzędu imigracyjnego z podrobionymi w pobliskim centrum handlowym dokumentami i w jednej chwili zmienić imię i nazwisko, datę oraz miejsce urodzenia. Wystarczy zapłacić około 10 tysięcy naira (waluta) za paszport międzynarodowy i w przeciągu paru godzin załatwisz wszystkie formalności – informował na łamach nigeriavillagesquare.com lokalny dziennikarz, George Onmonya.

W najbiedniejszych państwach jak Malawi, Kenia czy Gambia takie precedensy są na porządku dziennym. Wśród mieszkańców krąży nawet dowcip, że zawodnicy z Afryki mają dwa rodzaje wieku – piłkarski i biologiczny.

W 2010 roku w wywiadzie dla BBC, były prezydent związku w Nigerii powiedział – Używamy dorosłych graczy w zmaganiach nastolatków. Wiem to i dlaczego miałbym o tym nie mówić? To prawda. My od dawna oszukujemy – skwitował. Z kolei były lekarz kadry tego kraju, Ken Anugweje, po jednym z nieudanych turniejów seniorskiej reprezentacji powiedział: – Nasi chłopcy są starzy. Płacimy teraz cenę, za fałszowanie ich wieku. Słynna jest również opowieść byłego trenera młodzieżowej reprezentacji Japonii do lat 17, który po jednym z meczów w 1999 roku powiedział, że jest przekonany, iż widział piłkarza Nigerii wchodzącego do taksówki … z żoną i dziećmi.

Lista podejrzanych: KLIK

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s