Lekcja języka polskiego

Polska była dzisiaj niesamowicie silna, więc my cieszymy się z drugiego miejsca” – Richard Freitag.

skoczkowie-2

Powyższy cytat należy traktować jak wycinek z książki Paulo Coelho. Pamiętam doskonale jak w liceum na lekcjach języka polskiego interpretowaliśmy utwory literackie. Bardzo często był to wiersz, którego znaczenia nikt tak naprawdę nie rozumiał, jednak był znany więc trzeba było próbować. Sprytniejsi uczniowie doskonale wiedzieli, że należy tylko zacząć a później ostro brnąć w przyjęty tok rozumowania. I przeważnie udawało się wyjść z twarzą z opresji. I nawet wiersz nabierał sensu.

Podobnie czułem się dzisiaj oglądając konkurs na Vogtland Arenie. Całą interpretację rozpoczął Piotr Żyła. Kolejne zdania solidarnie dorzucili Kamil Stoch, Dawid Kubacki i Maciej Kot. Aż trudno powiedzieć komu za ten konkurs należą się największe brawa, bo każdy dokonał czegoś wielkiego. Piotr dwukrotnie dał sygnał do ataku, Kamil gasił rywali potężnymi skokami, Dawid wytrzymał presję a Maciej udowodnił, że cała drużyna dorosła do sukcesu. Cała. Wspólnie z trenerem i sztabem.

Czuję się świetnie! To fantastyczny moment dla całego zespołu. Od lata zrobiliśmy ogromny progres. Moja forma cieszy a skoki są równe i na wysokim poziomie

Kto jest autorem powyższego cytatu? Najpiękniejsze jest to, że właściwie każdy nasz zawodnik mógłby wypowiedzieć te słowa! I nie ominąłby się z prawdą. Można więc uznać, że to głos drużyny bo tak będzie po prostu sprawiedliwie. Bardziej ambitni uczniowie niech spróbują dotrzeć do źródła, a nagrodą będzie satysfakcja.

Moje porównanie dzisiejszego konkursu do lekcji języka polskiego nie jest przypadkowe. Reprezentacja biało-czerwonych zdemolowała rywali pierwszy raz w historii dyscypliny. Pokonać Niemców i Austriaków na germańskiej ziemi to smaczek – przynajmniej dla mnie – ogromny. Przewaga z jaką nasi zawodnicy skończyli zawody była gigantyczna, a pokonanie czwartej reprezentacji Norwegii o ponad 100 punktów … no comment. Wszystkie osiem skoków Polaków było oddane poza granicę 130 metra. I to bardzo pewnie. Ciekawostka – wpiszcie w google słowo „Polaków”.

To wszystko sprawiło, że oglądając zawody w Klingenthal czułem się jak niegdyś na lekcji języka polskiego. Niby wszystko miałem podane na tacy, jednak kompletnie nie rozumiałem sytuacji. Dopiero podczas ceremonii dekoracji kiedy zabrzmiały dźwięki „Mazurka Dąbrowskiego” zrozumiałem co tak naprawdę się stało.

Piętnaście lat temu większość z nas rozpoczynała swoją przygodę ze skokami. Przez cały ten czas byliśmy świadkami ogromnych sukcesów i wielkich wyników. Wiązaliśmy ogromne nadzieje związane z występami naszych reprezentantów i przepełnieni emocjami kibicowaliśmy ze wszystkich sił. Czegoś jednak zawsze brakowało, a gdzieś była luka. Dzisiaj tę pustą przestrzeń zapełniono i w dniu 39 urodzin człowieka, któremu skoki narciarskie wszystko zawdzięczają, spełniło się kolejne marzenie Polaków. Nareszcie mamy drużynę, która potrafi innym przedstawić wiersz w taki sposób, żeby szczęka opadła.

I nauczyciel może być dumny – uczniowie są samodzielni.

Dzięki Adam.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s