Historia Polski z gorzkim tłem

Reprezentacja Polski po raz drugi w ciągu tygodnia udowodniła, że współpraca ze Stefanem Horngacherem układa się dobrze. A nawet jeżeli nie, to wyniki są dobre. Wręcz historyczne. Jest jednak kilka niedociągnięć.

fis

Kiedy tydzień temu cały kraj wpadł w zachwyt po niesamowitym występie w konkursie drużynowym, na swoim blogu porównałem biało-czerwonych do ucznia, który w imponujący sposób interpretuje wiersz (LINK). Ten historyczny sukces miał miejsce w dniu 39. urodzin Adama Małysza. Trudno o lepszy prezent dla najbardziej zasłużonego skoczka – ostatni przed czterdziestką.

Dzisiaj aż dwójka Polaków stanęła na podium. Jest to historyczny moment, ponieważ jeszcze nigdy nie mieliśmy naszych reprezentantów uplasowanych na dwóch pierwszych lokatach. Biało-czerwoni udowodnili, że solidna praca przynosi rezultaty – „nie traktuję tego wyniku jako przypadku, ponieważ jest on konsekwencją celu do którego dążymy” – tak Maciej Kot skwitował ten niesamowity sukces polskiego narciarstwa. Co więcej – wypowiedź ta odnosiła się również do pierwszego wywalczonego podium przez Maćka! A w takim przypadku hurra-optymizm byłby bardzo zrozumiały. Zamiast tego zaprezentował spokojne podejście do tematu i chłodną głowę.

W Lillehammer doczekaliśmy się pierwszego od … 637 dni podium w Pucharze Świata. Biorąc pod uwagę fakt, że w klasyfikacji narodów znajdujemy się na drugiej pozycji, to dosyć dawno nie było naszych na pudle. A gdyby nie dzisiejsza dyskwalifikacja Piotrka Żyły to pewnie bylibyśmy w tej statystyce na miejscu pierwszym !

No i tu zaczynają się te gorzkie smaczki. Wykluczenie Piotrka, który w pierwszej serii skakał w tym samym kombinezonie co w drugiej jest absurdalne. Ja wiem, że więksi znawcy tematu od razu zaatakują stwierdzeniem, że w pierwszej serii mógł nie mieć kontroli. Co w takiej sytuacji ma powiedzieć Robert Johansson, który nie wszedł do drugiej serii przez „oszusta” Żyłę? Ile punktów, a tym samym pieniędzy (1 punkt to około 500 zł) stracił ten zawodnik? Czy ktoś mu to zwróci? Może sprawdzajmy kombinezony zawsze i wszystkim, żeby było normalnie? A może odpuśćmy?

Wychodzi przy tej okazji kolejna słabość FIS. Władze z jednej strony chcą straszyć i pokazywać swoją siłę oraz genialne pomysły, a z drugiej sami podkopują pod sobą grunt.  Temat ogarniania matematyką przyrody (przeliczniki za wiatr) już wielokrotnie został przeze mnie obśmiany i skrytykowany. Mnóstwo osób odwróciło się od skoków i trybuny na świecie świecą pustkami. Nie ma się co im dziwić, bo jeżeli przez kilka godzin stoją na mrozie i nie mają prawa nawet spróbować zrozumieć czy skok w sumie był dobry czy zły – no to sorry bardzo. Nie każdy musi być ekspertem.

Teraz do tego fenomenu dochodzi kwestia kostiumów. Od dwóch sezonów FIS rozkręcił się na dobre. W zeszłym roku popularne były historie zawodników, którzy zjeżdżali z nartami wyciągiem, bo nie przechodzili kontroli na górze obiektu. Teraz delikatnie popuszczono, ale i tak regularnie jeden czy dwóch zawodników musi być zdyskwalifikowanych. Tak na pokaz. I nie twierdzę, że mają regulaminowo doskonały kombinezon, bo pewnie nie mają. Wątpię jednak również w to, żeby celowo skakali w stuningowanych. Wiadomo, że kombinezony rozciągają się już po kilku skokach. Ale to nie mój problem tylko skoczków. A właściwie FIS, który bardzo mocno stara się zniechęcić widzów do oglądania tej dyscypliny.

Dawniej wszystko było proste, a trybuny pełne. Miałeś formę, dwie narty i szczęście do warunków to wygrywałeś. Dzisiaj ta trójca nieco się zmieniła. Oprócz dwóch nart, ważny jest jeszcze odpowiednio dopasowany (ale nie podczas skoku, tylko kontroli) kombinezon, oraz dobre warunki (może paradoksalnie te złe są tak naprawdę lepsze, bo wówczas punkty dodają a nie zawsze ten „zły” z przelicznikowego punktu widzenia wiatr przeszkadza).

Oczywiście każdy rozsądny kibic rozumie, że nie wolno tych dywagacji traktować dosłownie. Chodzi tutaj o niepokojącą tendencję do wprowadzania skoków narciarskich w niebezpieczny zaułek. Skoki w telewizji zawszę będą takie same, jednak atmosfery pod skocznią nie da się sztucznie wytworzyć. Kto raz był w Zakopanem ten wie o co chodzi.

To niezbyt okrągłe koło może doprowadzić do wykolejenia się dyscypliny, która dla wielu z Nas była źródłem wielu chwil radości. Głupota FIS, która w ostatnich latach jakby robi na złość kibicom drażni coraz bardziej. Rozumiem, że to oni odpowiadają za bezpieczeństwo zawodników, muszą sfinansować eventy itd. Jednak bez kibica po prostu przestaną być potrzebni.

Czas pomyśleć nad kolejną zmianą – zmianą sposobu i obszaru wprowadzania zmian. Podcinanie gałęzi na której się siedzi wkroczyło w kluczową fazę.

Szymon Wantulok

 

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Historia Polski z gorzkim tłem

  1. Kilka uwag. Po pierwsze to nie jest pierwszy przypadek, w którym Polacy znaleźli się na dwóch pierwszych miejscach, tylko trzeci. Po drugie każdy skoczek jest kontrolowany i na górze i na dole. Piotrek został zdyskwalifikowany za poprawienie sprzętu już po odbyciu kontroli.

    Polubienie

    • Dziękuję za zwrócenie uwagi na te kwestie 🙂 Czy jest możliwość aby przybliżył pan/pani konkursy kiedy miały miejsce te dwa przypadki Polaków na pierwszych stopniach podium? Z jakich źródeł czerpie pan/pani wiedzę dotyczącą faktu kontroli KAŻDEGO skoczka? Z moich informacji wynika że tylko czołówka jest objęta obowiązkową kontrolą, a reszta wyrywkowo. Będę bardzo wdzięczny za informację, chciałbym uzupełnić swoje braki 🙂 Co do Piotrka to informacje o przyczynie dyskwalifikacji ukazały się dopiero po publikacji tekstu. W tekście bardziej od samego faktu dyskwalifikacji chciałem poruszyć problem samej metodologii działań prowadzonych przez FIS, co jak widać nie do końca mi się udało 😀 Trudno, uczymy się całe życie ! Dziękuję za komentarz i liczę na odpowiedź 🙂

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s