Jadą po złoto. Busem.

28 czerwca ekipa „Złotego Busa” wyruszyła z Polski na podbój Europy. Drużyna zebrana przez Tomasza Sordyla zaplanowała udział w dwóch międzynarodowych imprezach wspinaczkowych. Już dzisiaj pierwsza z nich.

Bus

We włoskim Campitello di Fasa odbędą się Mistrzostwa Europy we wspinaczce sportowej na czas, podczas których Tomasz Sordyl będzie zmagał się z europejską czołówką biegaczy.

W kolejnych dniach ekipa „Busem po Złoto” uda się do Arco by trochę odpocząć i potrenować z innymi zawodnikami na znajdującej się tam specjalnej ścianie. Następnie w piątek, siódmego lipca odbędzie się Puchar Świata.

Po jego zakończeniu, ekipa planuje zobaczyć wiele ciekawych miejsc w drodze powrotnej do Polski.


Specjalnie dla Sports Expression ekipa „Busem po Złoto” zdecydowała się przybliżyć kulisy swojej wyprawy. O projekcie opowiedział Tomasz Sordyl.

W jaki sposób skompletowaliście ekipę na wyjazd?

Jesteśmy selektywnie wybraną grupą profesjonalistów w swoich branżach. 😀
A tak zupełnie poważnie, to rozmawiałem z wybranymi znajomymi, w towarzystwie których dobrze bym się czuł na zawodach. Mamy rozsądnie rozdzielone zadania. W naszym gronie znajduje się dwóch zawodników, mój trener, fizjoterapeuta Paweł, kierowca i kucharz Piotrek, spec od multimediów Piotr, mój brat Wojtek oraz Kasia i Emilka.

Kto wpadł na pomysł projektu i skąd wzięła się nazwa?

Pomysł wyewoluował z mojej rozmowy z Mateuszem, po której założyłem grupę, do której dołączały kolejne osoby. Nazwa początkowo była tylko robocza. Później jednak została zaakceptowana przez wszystkich i została zatwierdzona jako oficjalna.

Ile czasu trwały przygotowania i na czym polegały?

Pomysł wyjazdu pojawił się w okolicach Świąt Wielkanocnych. Natomiast same przygotowania sportowe zaczęły się oczywiście dużo wcześniej. Co do wyjazdu to trzeba było zorganizować środek transportu, noclegi, jedzenie, sponsorów, ekipę, trasę, bloga, media i wiele innych spraw.

Jak finansujecie swoją przygodę i z czym związane są największe wydatki?

Wszyscy na różne sposoby zbieraliśmy środki na tę podróż. Część spraw rozwiązali nam sponsorzy. Krzepka Rzepka wsparła nas zdrową, ekologiczną żywnością, natomiast Decathlon podarował nam dwa namioty. Singing Rock, którego jestem ambasadorem,  umożliwił nam wspinanie się w skałach. Z kolei Osteo Medic zapewnia wsparcie fizjoterapeutyczne. Pracownia Stolarska Braci Sordyl pokryła cześć kosztów związanych z opłatami startowymi, licencjami i innymi wydatkami związanymi z przygotowaniami. Na główne koszty składa się wynajem busa i noclegi, dlatego czasami będziemy nocować w ciekawych miejscach. Poprzednia spółka wynajmująca samochody zawiodła i w ostatniej chwili udało nam się znaleźć busa na atrakcyjnych warunkach. Dziękujemy firmie Trans Car.

19488814_1359469837440407_5129564026114742455_o

Co zaplanowaliście przed wyjazdem, a co jest częścią spontaniczną?

Zawody są priorytetowym elementem planu. Oprócz nich działamy na spontanie i robimy wszystko co nam przyjdzie do głowy. A pomysłów jest dużo, bo co dziewięć głów to nie jedna.

Jak wybieracie miejsca, które odwiedzicie?

Wszystkie miejsca są przede wszystkim związane z zawodami. Oprócz tego planujemy zwiedzić kilka ciekawych miejsc po drodze.

Jakie wrażenia towarzyszą wam do tej pory? Napotkaliście już na pierwsze problemy?

Wszyscy są zaangażowani i gotowi dzielić się swoimi talentami z innymi. Jesteśmy pełni optymizmu i zapału. Natomiast wyzwania i trudności są nieodłącznym elementem każdego działania. Pierwsze kłopoty pojawiły się właściwie jeszcze przed wyjazdem. I były to problemy z busem, o czym wcześniej wspominałem. Mieliśmy również rutynową kontrolę policji, podczas której pytali nas o spożyty alkohol i narkotyki. Kiedy w nocy dotarliśmy do Arabba, rozłożyliśmy namioty na rynku w centrum miasta i rano mieliśmy pobudkę policyjną. Natomiast w apartamencie okazało się, że rezerwacje zrobili nam na lipiec i sierpień. Dodatkowo w wyniku błędu PZA, Mateusz nie został dopuszczony do startu w zawodach.

Na co liczysz w aspekcie sportowym?

Jadę na tę wyprawę przede wszystkim wygrać ze sobą. Moim celem jest uwolnienie potencjału z treningu i przełożenie go na zawody. Chcę wykonać dobre biegi.

Rozmawiał Szymon Wantulok


Najświeższe informacje można znaleźć na oficjalnym profilu wyprawy – KLIK

Zachęcamy również do polubienia profilu Sports Expression – KLIK

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s