Pechowo w Kuusamo?

Kogut myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścieli. Tak możemy ocenić dyskwalifikacje Piotrka Żyły zaistniałą w sobotnim konkursie drużynowym PŚ w fińskim Kuusamo. Zapowiedzi były duże. Mimo, że o pewnym triumfie raczej nikt nie marzył, tak o miejsce na pudle biało-czerwoni mieli powalczyć.

Może to i dobrze, że do dyskwalifikacji doszło tu a nie w Korei. Nie ma co rozpaczać, bo konkursów jeszcze jest wiele i wszystko może się wydarzyć. Do liderów Pucharu Narodów nie tracimy dużo. Ciągle można ich wyprzedzić. Może nie udało się w Kuusamo, ale po skokach w Niżnym Tagile podopieczni Stefana Horngachera znów mogą wysunąć się na prowadzenie. Pokazała to Wisła, czemu więc nie mielibyśmy zobaczyć powtórki?

Czy znów będziemy skakać w żółtych plastronach lidera? Tego nie wiem. Wiem, że konkursów pozostało sporo. Mamy przecież jeszcze sześć drużynówek. To bodajże rekord, jeśli chodzi o tego typu zmagania. Najważniejszy będzie jednak start w Pjongczang. Tam do błędu dojść już nie powinno. Choć powiedzmy sobie szczerze – w sporcie jest jak w życiu, niczego pewnym być nigdy nie można.

Paweł Stańczyk

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s