Wisła nie przegrywa, ale też nie może wygrać!

Kolejny mecz na mrozie i kolejny remis, na szczęście tym razem z bramkami, taka myśl zagościła u mnie w głowie po spotkaniu Wisły Kraków i Korony Kielce. Tym razem jednak na boisku mimo – 10 stopni C na tremometrze i około – 15 temperatury odczuwalnej oraz padającego śniegu, piłkarze obu zespołów zaprezentowali się dobrze i naprawdę można było zapomnieć o zimnie. Był to pojedynek zespołów, które jeszcze cały czas liczą się w Walce o europejskie puchary i zwycięstwo w tym meczu mogło przybliżyć, którąś z ekip do tego celu.

Jednak zabrakło skuteczności pod bramką, zwłaszcza Wiślakom. Stworzyli oni bowiem sobie zdecydowanie więcej dogodnych sytuacji bramkowych, jednak Carlitosowi niska temperatura nie leży i odkąd zaczęły się siarczyste mrozy to hiszpański snajper nie może umieścić piłki w bramce przeciwnika. W spotkaniu z Kielczanami mimo wielu dogodnych sytuacji i jednemu rzutowi karnemu nie zdołał pokonać Zlatana Alomerović, który to w tym meczu po raz drugi z rzędu obronił jedenastkę – imię zobowiązuje. Mimo tych zachwytów nad sytuacjami Białej Gwiazdy to piłkarze Korony w tym spotkaniu prowadzili, w 20. minucie Jacek Kiełb pokonał powracającego do bramki Krakowian Juliana Cueste. Golkiper gospodarzy przy bramce mógł zachować się lepiej. Wspomniany wcześniej rzut karny został podyktowany w 35. minucie spotkania po faulu Radka Dejmka na Rafale Boguckim. Jak mówi stare polskie porzekadło „Co się odwlecze, to nie uciecze” i już dwie minuty po feralnej jedenastce Biała gwiazda wyrównuje za sprawa dwójkowej akcji Pola Lloncha, który doskonale wyłożył piłkę Jesusowi Imazowi, a ten umieścił ja w bramce. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy szansę na ponowne objęcie prowadzenia miał korona, jednak strzał głowa Rymaniaka okazał się niecelny.

Drugą połowę zdecydowanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy zdecydowanie atakowali bramkę Kielczan. Najbliżej szczęścia był Rafał Bogucki, którego strzał z przed pola karnego minimalnie przeszedł obok słupka. Od 75. minuty Goście grali w osłabieniu druga żółtą kartkę otrzymał grający z numerem 23 Senegalczyk Diaw. Piłkarze Wisły mimo prób nie zdołali wykorzystać gry w przewadze, w 82. Minucie ponownie przed bramką strzeżoną przez Alomerović znalazł się Carlitos, ale jego strzał trafił w poprzeczkę. Do końca spotkania żadnej z ekip nie udało się przechylić szali zwycięstwa na swoja korzyść. Mecz zakończył się wynikiem 1 do 1. Gospodarze mogą być nim zawiedzeni, bo mimo iż nie przegrali jeszcze w tym roku meczu o punkty, to wygrali tylko jeden. Również Carlitos ma powody do zmartwień, bowiem już od trzech spotkań nie zdobył bramki. Wartą odnotowania informacją jest frekwencja na Stadionie Miejskim w Krakowie im. Henryka Reymana, która wyniosła 4022. widzów, co jak termin meczu (środa 18:00) i temperaturę jest całkiem przyzwoitym wynikiem.

Po 25. kolejkach Lotto Ekstraklasy Korona jest piąta z 39. Punktami, a Wisła jedno oczko niżej z 37. Kolejny mecz Kielczanie zagrają u siebie z Pogonią Szczecin w sobotę 3 marca o 18:00, a Biała gwiazda w uda się na mecz do Białegostoku, gdzie w poniedziałek 5 marca zmierzy się z liderem Jagiellonią.

Wisła Kraków – Korona Kielce 1-1 (1-1)
Bramki: Imaz (37.) – Kiełb (20).
Żółte kartki: Pol Llonch, Rafał Boguski – Elhadji Pape Diaw, Mateusz Możdżeń
Czerwona kartka: Elhadji Pape Diaw /75′ – za drugą żółtą
Wisła: Cuesta – Palcić, Bartkowski, Wasilewski (82. Franz Velez), Sadlok – Mitrović, Cywka (87. Halilović), Llonch Ż – Boguski Ż (79. Bałaniuk), Carlitos, Imaz
Korona: Alomerović – Rymaniak, Dejmek, Diaw Ż, CZ (75.), Kallaste – Żubrowski, Petrak (46. Malarczyk) – Cebula (66. Gardawski), Możdżeń Ż, Kiełb – Kaczarawa (46. Cvijanović)

Materiał powstał we współpracy z serwisem NOGA.PL.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s