Gytkjaer zlał Wisłę!

Lany Poniedziałek, słoneczne popołudnie, przedostatnia kolejka sezonu zasadniczego Lotto Ekstraklasy i spotkanie pomiędzy Krakowską Wisłą, a Poznańskim Lechem, które spokojnie można nazwać hitem. Jak to zwykle z bywa mecze zapowiadane jako hity, nie zawsze się nimi okazują, tym razem kibice przybyli na Stadion Miejski im Henryka Reymana i telewidzowie mogli obejrzeć solidny kawał futbolu, nie wybitny, ale solidny.

Początek spotkania nie obfitował w spektakularne akcje, obie drużyny atakowały, jednak nie przekładało się to na groźne sytuacje bramkowe. Na pierwszą bramkę trzeba było czekać do 30 minuty, ale warto było Carlitos popisał się fantastycznym uderzeniem z rzutu wolnego. Hiszpan posłał futbolówkę nad murem i umieścił ją przy bliższym słupku, Putnocky był bez szans. Nie była to ostatnia bramka w pierwszej połowie, na trafienie najskuteczniejszego napastnika Lotto Ekstraklasy odpowiedział w 43. minucie Christian Gytkjaer. Duńczyk wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie piłki ręką przez Frana Veleza, bramkarz gospodarzy, mimo że wyczuł strzał, nie zdołał go obronić. Na przerwę piłkarze schodzili przy stanie 1:1.

Warto wspomnieć, że pierwsze 15 minut meczu odbywało się bez dopingu kibiców, którzy w ten sposób protestowali przeciwko planom wprowadzenia przez Komisję Ligi (organ Ekstraklasy S.A) oraz Komisję Dyscyplinarną (organ PZPNu) nowych wytycznych dotyczących postępowań dyscyplinarnych przeciwko kibicom piłkarskim w Polsce. Po kwadransie wszystko wróciło do normy i mogliśmy usłyszeć klasykę stadionowych przyśpiewek z repertuaru Kibiców Białej Gwiazdy i Kolejarza.

Druga połowa wyglądała piłkarsko już zdecydowanie lepiej niż pierwsza, zwłaszcza w wykonaniu piłkarzy z Poznania, którzy w 53. minucie, ponownie za sprawą Gytkjaera, objęli prowadzenie. Podopieczni Joana Carrillo nie potrafili odpowiedzieć na drugą bramkę Duńczyka, a ten poszukiwał hat tricka. Na jego zdobycie miał okazję w 73. Minucie, ale nie udało mu się oddać strzału, kiedy był w dogodnej pozycji i zdecydował się na podanie do Jevticia, ale ten nie opanował piłki. Trener Białej gwiazdy chcąc odmienić losy spotkania, zdecydował się na zmianę ustawienie i wpuszczenie Rafała Boguckiego oraz Petara Brleka, nie przyniosło to jednak oczekiwanego skutku. Skuteczny za to, okazał się ponownie Gytkjaer, który w 83. minucie skompletował hat tricka, tym razem wykorzystał świetne podanie młodziutkiego Tymoteusza Klupsia (rocznik 2000), Tym samym Duńczyk zapewnił Kolejarzowi pierwsze wyjazdowe zwycięstwo od 225. Dni, a sam wskoczył na 3. miejsce w klasyfikacji strzelców (17 bramek).

Dzięki tej wygranej i przegranym Jagiellonii oraz Legi Warszawa, Lech awansował na drugie miejsce w tabeli i jego strata do lidera wynosi Tylko 2 punkty. Wisłą z 43. punktami zajmuje 7. Pozycję. Ostania kolejka przed podziałem na grupy zostanie rozegrana w sobotę 7. Kwietnia o godzinie 18:00 Krakowianie zmierza się na wyjeździe z Sandecją Nowy Sącz, a Kolejarz podejmie u siebie Górnika Zabrze.

Wisła Kraków – Lech Poznań 1:3 (1:1)
Bramki: Carlitos (30.) – Gytkjaer (43., 52., 83.).
Żółte kartki: Arsenić, Sadlok, Mitrović – Vujadinović, Majewski, Jevtić.

Wisła: Cuesta – Palcić (77. Boguski), Velez, Arsenić, Sadlok Ż – Mitrović Ż, Cywka, Llonch (77. Brlek) – Halilović (68. Ondraszek), Carlitos, Imaz.

Lech: Putnocky – Dilaver, Vujadinović Ż, Janicki, Tomasik – Gajos, Trałka Ż – Klupś (90. Jóźwiak), Majewski, Jevtić Ż (90. Moder) – Gytkjaer (87. Chobłenko).
Widzów: 20 053.

Materiał powstał we współpracy z serwisem NOGA.pl

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s